Na zachód od Złoczewa

Czwartek, 27 sierpnia 2009 · Komentarze(0)
Kolejne podejście do żółtego szlaku, tym razem postanowiłem tropić jego "drugi koniec". Pognałem w kierunku Potoku, wjechałem na żółty. Porozglądałem się, i na podstawie kształtu znaku wydedukowałem, że najpewniej kolejny znak znajdę z 6 km dalej w kierunku Grójca. Tak też się stało, na ulicy Cegielnianej (gdzieś tam ponoć jest cegielnia) odnalazłem go na nowo, by jadąc dalej lasami co chwila go gubić i odnajdywać. W miejscowości Robaszew oczywiście trasa rowerowa zaginęła, być może zjedzona przez stado dzikich kundli które zaczęły na mój widok ślinić się wymownie. Nie zwlekając pognałem główną drogą (żwirową oczywiście) która zaprowadziła mnie na Starce. Szlak się nie odnalazł, posiłkując się nieocenioną mapą popedaliłem w strone Godynic, gdzie znaleźć można ciekawy Kościółek, oczywiście zarówno zamknięty jak i w żaden sposób nie opisany jakąś tabliczką czy "cuś". Dalej pięknie w dół w stronę Lipiczy, gdzie przy Lesiakach znowu się pojawił żółty rowerowy :), jednak nie miałem już do niego siły i pognałem na Wandalin. Końcówka trasy prowadziła mnie przez piaszczystą dwupasmówkę w Emilianowie, potem lasami do Złoczewa.


Żółty szlak...


...a na nim charakterystyczne dla ziemi sieradzkiej przydrożne Krzyże.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa dniaw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]